Wyjeżdżasz na narty ze swoją rodziną? W takim razie na pewno wiesz jak wielkim wyzwaniem jest zorganizowanie takiego wyjazdu! Począwszy od wyboru miejsca, w które warto pojechać, przez skompletowanie sprzętu, pakowanie, skończywszy na strachu o dzieci szalejące na stoku i konieczności zapewnienia całej rodzinie rozrywek na długie popołudnia i wieczory. Zastanawiasz się jak przygotować się do zagranicznego wyjazdu na narty? Pomożemy Ci!

  1. Wybór miejsca. Dobrze jest wybrać miejsce, w którym znajdziemy dużo stoków o różnych stopniach trudności – takie, w którym nasze dzieci będą mogły nauczyć się jeździć pod okiem instruktora, a my sami będziemy mogli poszaleć na trudniejszych trasach zjazdowych. Warto zainteresować się również atrakcjami pozanarciarskimi. Kiedy my sami będziemy zmęczeni po kilku godzinach zjeżdżania, nasze dzieci mogą wciąż być pełne energii. Niektóre hotele zatrudniają animatorów, którzy popołudniami prowadzą różne zajęcia dla najmłodszych – warto zwrócić na to uwagę wybierając miejsce zakwaterowania.
  2. Jak dojechać? Niezależnie od tego czy nasza pociecha ma roczek, czy 8 lat, podróż z nią to zwykle nie lada wyzwanie. Rzecz zmienia się kiedy dziecko staje się nastolatkiem – choć i tu zdania są podzielone. Jadąc za granicę musimy się liczyć z koniecznością przetrwania kilku godzin w samochodzie albo autokarze. Warto więc zapewnić swoim dzieciom zajęcie – zabrać książeczki, czasopisma, drobne zabawki. Dobrym pomysłem jest też samochodowe DVD (jeśli korzystamy z publicznego środka transportu – koniecznie z słuchawkami!).
  3. Bezpieczeństwo na stoku. Absolutnym obowiązkiem wyjeżdżających za granicę na narty – niezależnie od tego czy jedziemy sami, czy z rodziną – jest zakup odpowiedniej polisy. Ubezpieczenie narciarskie funkcjonuje zazwyczaj jako wariant ubezpieczenia turystycznego i obejmuje ubezpieczenie kosztów leczenia, ratownictwa i następstw nieszczęśliwych wypadków. Uchroni nas ono nie tylko przed wysokimi kosztami po wypadku na stoku, ale również zapewni opiekę naszym dzieciom w sytuacji gdy sami będziemy zmuszeni spędzić kilka dni w szpitalu.