Kto nie może pić

Chociaż w mroźny dzień na stoku mało rzeczy kusi tak jak kubek gorącego grzańca, przyjemność ta nie jest przeznaczona dla każdego. Z przyczyn oczywistych będą musiały zrezygnować z niej osoby nieletnie oraz kierowcy. Wątpliwości może wzbudzać również spożywanie alkoholu przez osoby posiadające ubezpieczenie narciarskie.

Alkohol a ubezpieczenie

Większość ubezpieczycieli zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za szkody powstałe gdy Ubezpieczony jest pod wpływem alkoholu. I tak, w OWU poszczególnych ubezpieczeń, możemy przeczytać, że polisa nie obejmuje kosztów powstałych w przypadku: „zdarzeń pozostających w związku ze spożyciem alkoholu” (Signal Iduna), „szkód powstałych wskutek spożycia alkoholu” (INTER), „zdarzeń pozostających w związku ze spożyciem alkoholu” (UNIQA).

Niestety, nie możemy liczyć na to, że „jedna szklaneczka nie zaszkodzi”, i że nie będzie to jeszcze „stan po spożyciu”. Ubezpieczyciele są w tym względzie bezwzględni – aby ochrona ubezpieczeniowa „zadziałała”, musimy mieć 0.0 ‰ stężenia alkoholu we krwi i 0.0 mg alkoholu na 1 dm³ wydychanego powietrza.

Kto najbardziej liberalny

Najbardziej liberalne wydaje się w tej kwestii towarzystwo Ergo Hestia oferujące ubezpieczenie You Can Drive kierowane przede wszystkim do młodych ludzi. W Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia „Niezbędnik Podróżnika – Zagranica” możemy przeczytać, że wyłączone spod ochrony ubezpieczenia są szkody powstałe na skutek „pozostawania Ubezpieczonego w stanie po spożyciu alkoholu”, jednak tylko w sytuacji, gdy miało to wpływ na powstanie szkody. Chociaż zapis ten nie określa żadnej wartości dopuszczalnej, nie musimy bać się o wypłatę odszkodowania w sytuacji, gdy wypadek nie jest z naszej winy.